Sekretarz stanu Anna Maria Anders, pełnomocnik prezesa Rady Ministrów ds. dialogu międzynarodowego, która przebywa z wizytą w Waszyngtonie spotkała się z kongresmanem z ramienia stanu Floryda Mario Diaz Balartem, członkiem Izby Reprezentantów oraz komisji ds. kontroli wydatków budżetowych.

Podczas spotkania rozmawiano przede wszystkim o możliwościach i sposobach aktywizowania Polonii, oraz budowania skutecznego lobby na rzecz polskich spraw w USA. Kongresmen Balart dzielił się w tym obszarze, doświadczeniami emigrantów pochodzenia kubańskiego, stanowiących obecnie znaczącą siłę polityczną w USA, która skutecznie działa na rzecz interesów mniejszości kubańskiej i samej Kuby. Zdaniem kongresmena wysoki stopień mobilizacji emigracji kubańskiej jest konsekwencją bardzo trudnej sytuacji jaka panuje na samej Kubie, wyniszczonej przez kilkudziesięcioletnie rządy komunistyczne. Minister Anders porównała w rozmowie ten stan rzeczy do obrazu Polski w latach 70-tych i 80-tych. Bardzo ciężka sytuacja jaka panowała wtedy w naszym kraju powodowała, że Polonia amerykańska miała znacznie wyższe poczucie odpowiedzialności, za to co dzieje się w Polsce, niż po zmianach, które nastąpiły w latach 90-tych.

 

Kongresman Mario Diaz Balart jest Republikaninem, reprezentującym w Kongresie 25 dystrykt obejmujący Miami na Florydzie. Urodził się w 1961 roku w Forcie Lauderdale. Ukończył nauki polityczne na Uniwersytecie Południowej Florydy. Jego ojciec Rafael Diaz –Balart był kubańskim politykiem za czasów prezydenta Fulenco Batisty i założycielem pierwszej organizacji sprzeciwiającej się rządom Fidela Castro pod nazwą „Biała róża”. Po rewolucji i przejęciu władzy przez Fidela Castro w 1959 roku musiał opuścić Kubę. Ciekawostką jest, że jego rodzona siostra, ciotka obecnego kongresmena Mario D. Balarta, była pierwszą żoną Fidela Castro.